Wejście na rynek polski

Większość zagranicznych firm traci pierwszy rok w Polsce na złą formę prawną, źle dobranego szefa lokalnego oddziału i wdrożenie prowadzone po godzinach z centrali. My tu mieszkamy, rekrutujemy i prowadzimy zespoły — sprawiamy, że zaczynacie działać w miesiące, a nie kwartały, i przekazujemy lokalną operację, którą wasza centrala naprawdę może prowadzić.

Wejście na rynek polski i go-to-market dla firm z regionu DACH, francuskich i międzynarodowych — założenie spółki, interim management na miejscu, lokalna rekrutacja i zespół delivery, który dowozi. Języki robocze: EN, DE, FR, PL.

Co otrzymujesz

  • Plan wejścia na rynek oparty na tym, jak Polska naprawdę działa — forma prawna (sp. z o.o. vs oddział vs employer of record), kolejność rejestracji podatkowej i VAT oraz realistyczny harmonogram do pierwszego zatrudnienia i pierwszej faktury.
  • Szefa lokalnego oddziału lub interim managera na stanowisku od pierwszego tygodnia — wejście nie jest prowadzone po godzinach z centrali oddalonej o dwie strefy czasowe.
  • Pierwszy lokalny zespół faktycznie zatrudniony — kandydaci po rozmowach, sprawdzeni referencyjnie, wdrożeni, z fundamentami HR, umów i payrollu pod spodem.
  • Go-to-market dopasowany do polskiego kupującego: pozycjonowanie, ceny w PLN i kanały, które tu konwertują.
  • Pisemne przekazanie, aby wasza centrala przejęła operację, gdy odchodzimy — podjęte decyzje, otwarte ryzyka, osoby na stanowiskach.

Jak pracujemy

  • Lokalnie, nie z doskoku. Zarejestrowani w Polsce (CEIDG, NIP PL5272509306), z siedzibą w aglomeracji warszawskiej, biegły polski plus EN/DE/FR — wasza centrala i wasi polscy pracownicy rozmawiają z tymi samymi ludźmi.
  • Diagnoza przed zobowiązaniem. Zaczynamy od zawężonej oceny, czy Polska to właściwy kolejny rynek i jaka forma wejścia pasuje — bez dwunastomiesięcznego kontraktu pierwszego dnia.
  • Zbudować i przekazać, nie zbudować i zatrzymać. Celem jest samodzielnie działająca lokalna operacja, a nie zależność od nas.
  • Dwóch principalów. Bernhard odpowiada za strategię wejścia, interim management i delivery; Adrianna za rekrutację, HR i fundamenty ludzkie — dwie rzeczy, na których wykłada się większość wejść na rynek.

Idealne dla

  • Firm z regionu DACH, francuskich i międzynarodowych otwierających pierwszą polską spółkę lub biuro.
  • Scale-upów budujących hub delivery lub inżynierski na polskim rynku talentów.
  • Firm z kapitałem PE budujących lub integrujących polską operację po transakcji.
  • Firm, które próbowały Polski w modelu zdalnym i potrzebują kogoś na miejscu, kto to urealni.

Dlaczego my w Polsce

Budowaliśmy i prowadziliśmy zespoły w Polsce od środka — przeprojektowanie operacyjne i przywództwo w delivery w firmach wzrostowych w Europie Środkowej (portfel Abris Capital, m.in. WDX i Versabox) oraz w globalnym programie transformacji cyfrowej AB InBev. Polska to dom, a nie rynek na mapie. Cztery projekty z realnymi liczbami →

Częste pytania

Jaka forma prawna jest najlepsza do wejścia na rynek polski?

Są trzy typowe drogi: spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (spółka z o.o.), oddział istniejącej firmy lub employer of record (PEO), jeśli na początku musicie zatrudnić tylko kilka osób. Sp. z o.o. daje realny lokalny podmiot i wiarygodność, ale trwa dłużej i wiąże się z obowiązkami księgowymi; employer of record pozwala zatrudniać w tygodnie bez zakładania spółki. Właściwy wybór zależy od planów zatrudnienia, tego, kto lokalnie podpisuje umowy, oraz waszej sytuacji podatkowej — dopasowujemy to do waszego przypadku w pierwszych dwóch tygodniach.

Ile trwa założenie i start działalności w Polsce?

Z employer of record pierwszy polski pracownik może pracować w kilka tygodni. Własna spółka (sp. z o.o.) realistycznie wymaga kilku tygodni na rejestrację plus rejestracje VAT i podatkowe — pierwsza faktura w około dwa do trzech miesięcy to solidny plan. Układamy to tak, aby rekrutacja i go-to-market ruszały równolegle z założeniem spółki, a nie czekały za nim.

Czy możecie zatrudnić dla nas pierwszych polskich pracowników?

Tak. Adrianna prowadzi rekrutację od początku do końca — definicja roli, sourcing na polskim rynku, rozmowy, referencje i onboarding — oraz buduje fundamenty HR, umów i payrollu pod pierwszym zespołem. Dostajecie ludzi na stanowiskach, a nie stos CV.

Czy potrzebujemy zespołu mówiącego po polsku, czy możemy działać po angielsku?

Angielski sprawdza się w większości zespołów profesjonalnych i technologicznych w Polsce. Ale sprzedaż, urzędowe formalności, umowy i wiele instytucji działają po polsku. Łączymy oba światy — wasza centrala pracuje z nami po EN/DE/FR, a polska strona operacji działa po polsku — więc nic nie ginie w tłumaczeniu w żadną stronę.

Czym to się różni od kancelarii prawnej albo dostawcy payroll/PEO?

Kancelaria zajmuje się założeniem spółki, PEO umową o pracę, księgowy księgami — każdy obejmuje jeden wycinek i żaden nie prowadzi waszego wejścia na rynek. My odpowiadamy za całość: plan, przywództwo na stanowisku, pierwsze zatrudnienia, go-to-market i przekazanie — a partnerów prawnych, księgowych i payrollowych dobieramy wokół tego, pod naszym zarządzaniem.

Jakim firmom zwykle pomagacie wejść na rynek polski?

Przede wszystkim firmom z regionu DACH (Niemcy, Austria, Szwajcaria), francuskim i międzynarodowym — scale-upom otwierającym hub delivery lub inżynierski oraz firmom z kapitałem PE budującym lub integrującym polską operację po transakcji. Polska to nasz rynek rodzimy, więc to praca, której jesteśmy najbliżej.